T-shirt wart życia człowieka?

    Praktycznie w każdej galerii handlowej znajdziemy takie sklepy jak H&M czy C&A. Sieciówki są bowiem obrazem kapitalistycznego narzędzia gospodarki – fast fashion. Klient takich sklepów jest jedynie elementem dobrze dopracowanego planu. W XX wieku marki te rozpoczęły zakup obszarów produkcyjnych, w których po dzień dzisiejszy wykorzystywani są ludzie jako tania siła robocza. Dla nich fast fashion stała się jedną z niewielu dróg by móc pracować i przeżyć.

    Amancio Ortega (najbogatszy europejczyk), założyciel marki ZARA twierdzi, że jego kolekcje są stworzone dla wyzwolonych, wymagających, współczesnych kobiet, które są dla niego inspiracją. Przykre jest, że zapomina o kobietach, które umierają od oparów barwników czy giną w podziemiach fabryk produkcyjnych na jego „zlecenie”. System szybkiej mody jest dogłębnie opracowany. Braki w wykształceniu oraz celowa bezczynność w świecie polityki, pozwalają na łatwe manipulowanie drugim człowiekiem, tworząc współczesne obozy pracy. Dzień pracownika trwa nawet 14 godzin, przez 7 dni w tygodniu!

    Mało kto z nas, zastanawia się jak powstały spodnie, które właśnie na siebie włożyliśmy, jak ciężko ktoś musiał pracować byśmy my mogli wyglądać modnie. Nie interesuje nas to, ponieważ mieszkamy w krajach, w których jest możliwość wyboru. Centrum fast fashion jest Bangledasz, w którym edukacja ludzi kończy się na 5 klasie podstawówki, co daje ogromną władzę inwestorom.  Rodziny mieszkają tam w blaszakach liczących 12-20m2. Większość populacji ma ograniczony dostęp do wody. W dwa tygodnie powstają ubrania by zaopatrzyć sklepy danej marki w nowe kolekcje. W ciągu tygodnia 1250 pracowników wyszywa do 72 000 sztuk ubrań. Za swoją pracę otrzymują wynagrodzenie w postaci 175zł, co daje ok. 20 tysięcy zł na koszty utrzymania wszystkich pracowników. Koszt wyprodukowania jednej koszulki nie przekracza 4,10zł.

    oboz

    bang2

    Ten post nie ma na celu zrazić Was do sieciówek. Chciałem po prostu uświadomić jak wygląda proces tworzenia ubrań, które później wkładamy. Hipokryzją by było gdybym napisał, żeby nie kupować ubrań w takich sklepach, ponieważ sam to robię. Chciałbym jedynie nakłonić do przemyśleń, co można z tym zrobić, by odmienić los tych ciężko pracujących ludzi.

    S.

    Leave a Reply

    Your email address will not be published.
    Required fields are marked *