Beyonce zarabia na niewolnictwie?!

    Kilka dni temu pisałem o fastfashion w Bangladeszu o czym możecie przeczytać tutaj. Smutne, że kolejny raz pieniądze są ważniejsze, niż ludzie. Dowodem tego jest nowa linia odzieżowa stworzona przez amerykańską gwiazdę muzyki – Beyonce we współpracy z Philippem Greenem, który jest założycielem sieci sklepów TOPSHOP, gdzie trafia owa kolekcja.

    „Moim celem przy tworzeniu Ivy Park jest przesunięcie granic mody fitness, wspieranie i inspirowanie kobiet, które rozumieją, że piękno to coś więcej niż wygląd zewnętrzny. Prawdziwe piękno leży w zdrowym umyśle, sercu i ciele. Wiem, że kiedy czuje się silna fizycznie, jestem też silna psychicznie. Chciałam stworzyć markę, która pozwoli innym kobietom poczuć się tak samo” – powiedziała Beyonce.

    „Zadaniem” kolekcji było również „wsparcie kobiet”, co jest zupełnie absurdalne biorąc pod uwagę fakt, że szwaczki pracuję min. 9 godzin dziennie. Za każdą przepracowaną godzinę otrzymują 44 centy – co jak nie trudno policzyć, daje ok. 20zł dniówki.

    Kolejnym przerażającym elementem jest to, że ceny w sklepach za ciuchy z kolekcji, rozpoczynają się od ok. 100zł, a kończą na 949zł. Zazwyczaj tanią siłę roboczą w sieciówkach zdradzały ceny 30-60zł za t-shirt, tu zaś wydano mało, ale dzięki nazwisku Knowles zarobiono miliony.

    Warto dodać, że w Sri Lance, powyżej przedstawione przeze mnie zarobki są ponad płacę minimalną. Dla mnie jest to współczesne niewolnictwo. Kobiety pracują ponad siły, są wręcz zmuszane do wyrabiania „norm”. Po ciężkim dniu pracy idą do hotelu pracowniczego, gdzie śpią w niegodziwych warunkach, by następnego dnia szyć kolejne ubrania. Właściciel fabryk był już wielokrotnie pozywany za złe warunki pracy i wyzysk pracowników.

    Przyjrzyjmy się tej „ekskluzywnej” kolekcji:

    1 2 3 4 5

    S.

    Leave a Reply

    Your email address will not be published.
    Required fields are marked *